Kasia Swinarska
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wystawa JESTEŚMY OKROPNE odwołuje się do 2 wydarzeń artystycznych, które niejako zapinają ją w klamrę: pierwsze to bilbord artystyczny z 1999 o tym samym tytule, autorstwa Anny Janczyszyn-Jaros, a drugie, to film Larsa von Triera "Antychryst".

Bilbord JESTEŚMY OKROPNE ukazywał zdjęcie 3 zawstydzonych młodych kobiet. Dlaczego zawstydzonych? Na to pytanie odpowiedziałam sobie wówczas sama, ponieważ czułam się dokładnie tak jak one - w społeczeństwie polskim kobieta jest zawsze wobec najświętszej Marii dziewicy, która poczęła niepokalanie, - pokalana, brudna, winna. W hierarchii katolickiej bóg- mężczyzna sądzi kobietę-grzesznicę i ten model funkcjonuje w naszym społeczeństwie.

Film Larsa von Triera "Antychryst" startuje z bliskimi mi znowu obrazami: ona - kocha, czuje, rozumie, płacze ; on - ocenia, lituje się, jest arogancki i protekcjonalny. Ale nagle w 2/3 filmu obraz się obraca o 60 stopni: ona widzi, że nie jest już tylko ofiarą, poniżoną, ale potrafi też być złośliwa, mściwa, zła, i w tym odnajduje swoją moc. W tym momencie hasło JESTEŚMY OKROPNE zyskuje dla mnie nowe znaczenie: kiedy kobieta przestaje się tłumaczyć ze swoich grzechów, usprawiedliwiać, kiedy stwierdza po prostu śmiało, że jest okropna, wtedy dopiero zyskuje wolność.

Wernisaż bardzo się udał - jak zwykle w PiTiPa! Dużo ludzi, fajny koncert, i wogóle bardzo przyjemnie. Oto kilka fotek: